ad

Wydanie 3(91)/2020

issue-cover
Piszę ten tekst dokładnie w środku jakże dziwnych wakacji. Wreszcie przyjemnie ciepło, a nawet gorąco, miasta bez dużej części swoich mieszkańców znacznie łatwiejsze w przemieszczaniu się, ale jakoś dziwnie wygląda na przykład krakowski rynek bez tłumów turystów. Niby nadbałtyckie plaże zatłoczone, w Tatrach internetowa rezerwacja miejsc parkingowych na Palenicy Białczańskiej i kolejki do wejścia na najpopularniejsze szlaki, do tego jesteśmy dość licznymi gośćmi na plażach Chorwacji czy Grecji, ale jednak wygląda to wyraźnie inaczej niż w normalnym czasie przed pandemią. Nie ma nas lub jest nas wyraźnie mniej np. we Włoszech czy Hiszpanii, a więc miejscach, w których przez wiele ostatnich lat byliśmy ważnym elementem biznesu turystycznego. 
Po kilku miesiącach „zamknięcia”, w naturalny sposób ruszyliśmy „smakować” normalne życie, z potrzebnymi nam ludziom emocjami i bliskością, aż tu nagle w ostatnich dniach zaczynają docierać do nas niepokojące informacje wskazujące na zauważalne zwiększenie się skali zakażeń wirusem. Wygląda na to, że wirus lata wcale się nie boi i może pozostać z nami na dłużej. My zaś musimy robić wszystko, żeby, zachowując niezbędne warunki higieny i dystansu społecznego, umieć z nim żyć.

Spis treści

Str.TytułAutorPDF
1OkładkaBTApdf
2Reklama SIKASIKApdf
3Reklama CHRYSO CHRYSOpdf
4Spis treściBTApdf
5Od WydawcyJan Dejapdf
Piszę ten tekst dokładnie w środku jakże dziwnych wakacji. Wreszcie przyjemnie ciepło, a nawet gorąco, miasta bez dużej części swoich mieszkańców znacznie łatwiejsze w przemieszczaniu się, ale jakoś dziwnie wygląda na przykład krakowski rynek bez tłumów turystów. Niby nadbałtyckie plaże zatłoczone, w Tatrach internetowa rezerwacja miejsc parkingowych na Palenicy Białczańskiej i kolejki do wejścia na najpopularniejsze szlaki, do tego jesteśmy dość licznymi gośćmi na plażach Chorwacji czy Grecji, ale jednak wygląda to wyraźnie inaczej niż w normalnym czasie przed pandemią. Nie ma nas lub jest nas wyraźnie mniej np. we Włoszech czy Hiszpanii, a więc miejscach, w których przez wiele ostatnich lat byliśmy ważnym elementem biznesu turystycznego. Po kilku miesiącach „zamknięcia”, w naturalny sposób ruszyliśmy „smakować” normalne życie, z potrzebnymi nam ludziom emocjami i bliskością, aż tu nagle w ostatnich dniach zaczynają docierać do nas niepokojące informacje wskazujące na zauważalne zwiększenie się skali zakażeń wirusem. Wygląda na to, że wirus lata wcale się nie boi i może pozostać z nami na dłużej. My zaś musimy robić wszystko, żeby, zachowując niezbędne warunki higieny i dystansu społecznego, umieć z nim żyć. Patrząc na naszą gospodarkę, trzeba zauważyć, że udało się nam uniknąć jej zamknięcia i w efekcie jest szansa na w miarę łagodny spadek tegorocznej wartości PKB. Za taki należy bowiem uznać prognozowany 3-4-procentowy spadek. Oczywiście, poziom niepewności w tych wszystkich prognozach jest bardzo duży, a ilość niewiadomych niestety będzie rosła. Wszyscy chyba chcielibyśmy szybkiego „odbicia” w gospodarce i powrotu na ścieżkę wzrostową, ale rozbieżności w opiniach analityków rynkowych są znaczące. Dobrym przykładem jest informacja Głównego Urzędu Statystycznego, który w swoim ostatnim raporcie enigmatycznie stwierdza, że „w lipcu koniunktura oceniana jest mniej negatywnie niż przed miesiącem w większości prezentowanych obszarów gospodarki” i sugeruje możliwość szybkiego „odbicia” wskaźnika koniunktury. Wielu analityków tonuje jednak te nastroje, wskazując dużą grupę obszarów, w których straty będą bardzo trudne do odrobienia. Dobrym przykładem różnych prognoz jest nawet nasze, cementowe, podwórko. Patrząc na wyniki produkcji cementu w pierwszym półroczu 2020 roku, można się tylko cieszyć – 3,5 procent na plusie do tego uprawnia. Nasi analitycy z Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych i PMR są jednak dość zgodni i przygotowują nas na około 4-5-procentowy spadek w całym roku. To zaś oznaczałoby dużo słabsze wyniki w końcowej części roku. Jeszcze ciekawiej wygląda prognoza na rok 2021 – Marcin Peterlik przewiduje odrobienie połowy strat z roku 2020, zaś Szymon Jungiewicz z PMR prognozuje dalszy niewielki – jednoprocentowy – spadek. Jest więc pewna zmienność i towarzysząca jej niepewność, ale pamiętajmy, że cały czas poruszamy się na dość wysokich poziomach jednostkowej „konsumpcji” cementu – około 500 kg na statystycznego obywatela Polski. Dla skomplikowania obrazu dodam – kto dzisiaj może odpowiedzieć na pytanie o wpływ europejskich środków na łącznej kwocie 750 mld euro z Funduszu Odbudowy na polską gospodarkę, w tym budownictwo? Mam nadzieję, że ten wpływ będzie znaczący. Tym razem praktycznie nic o zawartości kwartalnika BTA – zapewniam, że niezależnie od pandemii staraliśmy się nie zawieść naszych wiernych Czytelników. Na koniec tego tekstu zostawiam informację, która u mnie i w całym naszym Zespole budzi największe emocje. Od dwudziestu lat, z sukcesami, udawało się nam, we współpracy z całym środowiskiem budowlanym, przygotować 10 edycji Konferencji Dni Betonu. Gdy we wrześniu ubiegłego roku z całym naszym Zespołem i bardzo mocno zaangażowaną Radą Programową rozpoczynaliśmy przygotowania do kolejnej, już jedenastej, edycji Dni Betonu, nikt chyba ani przez moment nie pomyślał o tym, na jakie nie do przewidzenia trudności możemy natrafić. Od wielu miesięcy jest już gotowy bardzo atrakcyjny program konferencji, na liście uczestników jest już ponad 450 osób, są przygotowane dziesiątki referatów, nasi Partnerzy, Sponsorzy i Wystawcy od wielu miesięcy zarezerwowali praktycznie całą dostępną powierzchnię wystawienniczą. My, do ostatnich dni, „walczyliśmy” o uratowanie październikowego terminu, ale wobec siły wyższej, po konsultacji z Radą Programową i dużą częścią środowiska budowlanego, zmuszeni jesteśmy przenieść XI Dni Betonu na październik 2021. Chciałbym podziękować wszystkim za ich zaangażowanie w dotychczasowe prace i zapewnić, że będziemy intensywnie pracować nad przyszłorocznymi Dniami Betonu. Jeszcze będzie pięknie, jeszcze będzie normalnie!
6Apel organizacji branżowych o wsparcie budownictwaredpdf
8Gospodarka w recesjiMarcin Peterlikpdf
10Beton pod stalową skórąPaweł Pięciakpdf
14Jedyną stałą rzeczą w życiu jest… zmianaPiotr Nowickipdf
15Reklama SCHOMBURGSCHOMBURGpdf
16Przy świętej łącePaweł Pięciakpdf
20Muzeum Polskiej Myśli TechnicznejAleksandra Kubackapdf
21Reklama MC BAUCHEMIEMC BAUCHEMIEpdf
22Prefabrykacja wytycza drogęPaweł Pięciakpdf
26Nie możesz zarządzać tym, czego nie mierzyszMagdalena Potrzuskapdf
28Dom dla dokumentówPaweł Pięciakpdf
32W składanym domuPaweł Pięciakpdf
34Zamiast seminarium było webinarium pt. „Samorządowe drogi betonowe – 25 lat doświadczeń”Piotr Piestrzyńskipdf
36Innowacje dają siłęJordan Adamczewskipdf
37Reklama MAPEIMAPEIpdf
38Kępice – tu drogi betonowe stanowią 30% inwestycji drogowychPiotr Piestrzyńskipdf
40Reklama SAMORZĄDOWE DROGI BETONOWEBTApdf
41Reklama DOBRY GOSPODARZBTApdf
42W obwodzie Chojewo wyg(b)rali drogę betonowąPiotr Piestrzyńskipdf
42Powiatowa – betonowa w gminie Potęgowopiepdf
43Reklama ANDROIMPEXANDROIMPEXpdf
44Powstaje najszersza autostrada w PolscePiotr Piestrzyńskipdf
46Dwa odcinki S17 udostępnione 17 lipcaPiotr Piestrzyńskipdf
48Kalkulacja kosztów budowy nawierzchni betonowychdr hab. inż. Piotr Mackiewicz, prof. Politechniki Wrocławskiejpdf
50Będzie rekord!Aneta Długoszpdf
52Na budowach z drukarkiredpdf
54Technologia betonu za progiem XXI wiekuprof. Jacek Gołaszewski, Politechnika Śląskapdf
57Reklama BRUK BETBRUK BETpdf
61Reklama TAURONTAURONpdf
62Przykład praktycznego skalowania funkcji dojrzałości betonudr inż. Grzegorz Bajorek, prof. PRz, inż. Maciej Barćpdf
65Reklama CTB IBiCCTB IBiCpdf
66Know-how MC-Bauchemie przy drążeniu tuneli na przykładzie projektu Stuttgart 21Eugen Kleen, Tadeusz Wasągpdf
68Przemysł cementowy na drodze do Zielonego Ładudr inż. Bożena Środapdf
75Reklama ROPCZYCEROPCZYCEpdf
76Rynek cementu na świecie – aktualne informacje i prognozyDariusz Koniecznypdf
78Prof. Lech Czarnecki doktorem honoris causa Politechniki Świętokrzyskiejredpdf
79Reklama REMEIREMEIpdf
80Reklama BASFBASFpdf